Get Adobe Flash player

Bez kategorii

Dyskusja według Jankowskiego – Nr 5 (319)

W dniu 19/2/2017 r. w Sali Kolumnowej odbyła się Konferencja w sprawie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. W konferencji brały udział liczne stowarzyszenia, niezależni działacze spółdzielczy, społecznicy, lobby prezesowskie oraz przedstawiciele centralnych organów samorządowych polskiej spółdzielczości.

W konferencji aktywny udział brał Jerzy Jankowski, który wygłaszał wiele kontrowersyjnych tez. Na przykład:

  • przy wyodrębnieniu lokalu wyprowadzany jest majątek spółdzielni,
  • wspólnoty mają na celu likwidację spółdzielni.

W związku z wyrażonymi poglądami przez Pana Przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego KRS napisałem do niego List Otwarty.

 

List Otwarty został poparty przez 14 organizacje pozarządowe reprezentujące liczne środowisko mieszkańców zasobów spółdzielczych w kraju.

Była to publiczna polemika z poglądami Pana Jankowskiego, co stanowi normę w dyskursie publicznym w rozwiniętych demokracjach. Jedyną odpowiedź jaką otrzymałem od J. Jankowskiego

to oskarżenie mnie z art. 212 kk.

W tym miejscu warto przytoczyć przynajmniej we fragmencie treść art. 212 kk:

Kto pomawia inną osobę (…) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska (…). 

Czy ktoś może pomówić inną osobę, jeżeli ta osoba publicznie wygłasza poglądy, a adwersarz przedstawia merytoryczne kontrargumenty? Dla każdego zdrowo myślącego człowieka odpowiedź jest oczywista. Więc chodzi zapewne o prymitywne zastraszanie. W całej Polsce spółdzielcy „stają z klęczek” i głośno wyrażają swe niezadowolenie ze stanu w jakim się znalazła spółdzielczość mieszkaniowa.  Od blisko roku prowadzę kwerendę zasobów Internetu dotyczących spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce. Zarówno media państwowe, prywatne i społecznościowe odnotowały całe „morze” krzywd, które są udziałem mieszkańców bloków spółdzielczych.  Pan Jankowski – i nieistotne jest to czy przez milczący akcept, czy też przez aktywną działalność – akceptuje coraz większą dysfunkcje w spółdzielniach mieszkaniowych, a swych interlokutorów straszy art. 212 kk.

Oto kolejny przykład. W dniu 28 maja 2017 r. w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się konferencja pt. „Udokumentowane nieprawidłowości w postępowaniach sądowych oraz prokuratorskich w zakresie spółdzielczości mieszkaniowej a nowelizacją o spółdzielniach mieszkaniowych” zorganizowaną przez Klub Kukiz”15 – poseł Jarosław Sachajko. Jerzy Jankowski po konferencji, w piśmie 5/6/2017 skierowanym do Marka Kuchcińskiego – Marszałka Sejmu Jerzy Jankowski domagał się:

„W związku z powyższym zwracam się do Pana Marszałka o wyciągnięcie konsekwencji wobec p. posła Jarosława Sachajko z KUKIZ 15 jako organizatora tej konferencji oraz rozważenie zaniechania na terenie Sejmu RP konferencji zniesławiających organizacje spółdzielcze, społeczne i osoby je reprezentujące.”

oraz 

„Działając w imieniu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP (…)

Kodeksu postępowania karnego w zw. Z art. 212 § 2 i 4 Kodeksu karnego, złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na tym,

iż uczestnicy konferencji przy aprobacie posła KUKIZ 15 p. Jarosława Sachajko, pomówili pokrzywdzonego: Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP (…)”

http://temidacontrasm.info/wp-content/uploads/2012/07/Pismo-Zwi%C4%85zku-Rewizyjnego-Sp%C3%B3%C5%82dzielni-Mieszkaniowych-RP-z-dnia-5-czerwca-2017r.pdf

I tu dochodzimy do sedna sprawy, a mianowicie w piśmie jest zacytowana jedna z wypowiedzi uczestników konferencji:

„… Tutaj padło zaorać KRS i związki rewizyjne, nie proszę Państwa, tych tłustych kocurów, te kanalie, trzeba ukarać i nie zaorać, oni powinni zwrócić co krwawicę ludzką, oni powinni zwrócić to, to nie może być tak, że im się daruje to, i jeszcze króciutko, bo słuchajcie Państwo, w druku 1515, z poprzedniej epoki, pomysłu PO, tam był dobry zapis, w sprawie Krajowej Rady Spółdzielczej, tam jest 99 tłustych komuchów, kocurów przepraszam, i jeden były poseł, po prostu wymienić to towarzystwo, po co likwidować, nadzór nad spółdzielczością musi być, ale nie aż tylu, skrócić do połowy, skrócić posłów do połowy, senat zawiesić.” – cytat z pisma ZRSM RP.

Mówca postulował zaoranie KRS i związków rewizyjnych. Proszę zwrócić uwagę, że zarówno KRS jak pozostałe związki rewizyjne nie zareagowały. Widocznie uznały, że jest to wyrażona ocena oparta na bazie negatywnych, prywatnych doświadczeń. Zareagował tylko prezes Jankowski w imieniu ZRSM RP, która to organizacja z nazwy nie został wymieniony. Czyż by w ten sposób sprawdza się przysłowie: uderz w stół a nożyce się odezwą.

Na koniec należy wskazać, że występek pomówienia/zniesławienia określony w art. 212 kk ma specyficzny charakter i związany jest z ochroną czci osoby prywatnej. Krytyka, polemika, sądy są to czynności, które w żaden sposób nie są związane z godnością człowieka – zwłaszcza osoby publicznej – ani renomą osoby prawnej.

Czarek Meszyński

Postscriptum

„W opinii wielu specjalistów utrzymywanie kary więzienia za zniesławienie jest niezgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (Polska regularnie przegrywa w Trybunale sprawy związane z wymierzeniem sankcji karnej za zniesławienie). O konieczności wykreślenia artykułu 212 z kodeksu karnego przypominała Ministrowi Sprawiedliwości RP specjalna przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mitrovic. Jej zdaniem utrzymywanie przez Polskę przestępstwa zniesławienia podważa jej wiarygodność na arenie międzynarodowej. Wskazuje również, że „wolność wypowiedzi i swobodny przepływ informacji są podstawowymi wartościami OBWE i obejmują prawo dziennikarzy do krytyki, aby ujawniać błędy i nadużycia władzy”.
Powyższe informacje jasno wskazują, że przepisy karne w Polsce zdecydowanie ograniczają wolności obywatelskie określone w Karcie Praw Podstawowych (w szczególności chodzi o art. 11. „Wolność wypowiedzi i informacji”) zarówno osobom fizycznym, jak i w szczególności dziennikarzom, którym za zniesławienie grożą poważne sankcje – z pozbawieniem wolności włącznie. Marek Migalski
Lubię to!(11)Nie lubię tego!(0)

ŻYCZENIA – Nr 61 (314)

Lubię to!(8)Nie lubię tego!(0)

Noakowskiego – Nr 59 (312)

Ulica mego dzieciństwa stała się za sprawą „dzikiej” reprywatyzacji najsłynniejszą w Polsce. Noakowskiego to jednokierunkowa ulica o długości 400 m zabudowana po stronie zachodniej budynkami Politechniki, a po wschodniej wysokimi modernistycznymi kamienicami.

Od urodzenia mieszkałem pod 10 na siódmym piętrze w drugiej bramie. Kamienica została wybudowane według projektu architekta Leona Drews w latach 1910 -1912 i należała do bogatej rodziny Oppenheimów.

Kamienicę zaprojektowano w stylu wczesnego modernizmu secesyjnymi elementami na fasadzie, klatkach schodowych, a mieszkania z przepięknymi sztukateriami. Apartamenty było ogromne ok. 135 m2. Każde miał dwa wejścia: główne i kuchenne z oficyny. Mieszkania były 6-pokojowe z łazienką i kuchnią. W mieszkaniu znajdowała się służbówka dla panien służebnych i prawdziwa alkowa – sypialnia bez okien, w której absolutnie nie było duszno, ponieważ każde pomieszczenie o wysokości 4 m miało wentylacja grawitacyjną. Niestety po wojnie mieszkania zostały podzielone i zasiedlone wieloma rodzinami, przekształciły się w komunałki. Komunałki powstały w Związku Radzieckim w celu zniesienia prywatnej przestrzeni. Życie odarte z intymności, przebywanie w jednym mieszkaniu z kilkoma innymi rodzinami. Komunałki niestety istnieją nadal w Warszawie.

Najbardziej reprezentatywna część kamienicy była oczywiście od frontu, w której znalazły się luksusowe apartamenty i były przeznaczone przede wszystkim dla rodziny Arona Oppenheima. Frontową elewację ozdobiono humorystycznymi płaskorzeźbami. Natomiast w oficynach powstało wiele mieszkań czynszowych. Kamienica ocalała w czasie walk powstania warszawskiego.. Kamienica była zaprojektowana w kształcie litery „U” i składała się z 3 podwórek, ale tylko frontowa fasada pierwotnie była o tynkowana.

W tej kamienicy spędziłem 10 lat mego życia. W mej pamięci zachowały się miłe wspomnienia, a to za sprawą dobrych stosunków sąsiedzkich, takiej integracji z sąsiadami w następnych miejscach zamieszkania już nie było.

Charakterystyczne dla warszawskich kamienic z przełomu XIX i XX wieku były przepiękne kapliczki. Kamienica pod 10 również miała swoją kapliczkę, a mieszkańcy dbali o świeże kwiaty w okół niej.

Przed wojną w kamienicach przy ul. Noakowskiego mieszkała klasa średnia. Na zdjęciu małżeństwo Zaruscy z dziećmi, którzy mieszkali w sąsiedniej kamienicy pod 12.

Najbardziej znanym mieszkańcem domu był wybitny szachista, wicemistrz świata z 1928 r. Dawid Przepiórka. W okresie okupacji przez pewien czas ukrywał się tutaj pianista Władysław Szpilman. W latach 60. XX w. w kamienicy mieszkała Urszula Dudziak, a w moim mieszkaniu zamieszkał w drugiej połowie lat 70. XX w. Jerzy Kryszak.

Reprezentacyjna pierwsza brama

Paradna klatka schodowa prowadząca do najbardziej prestiżowych apartamentów

Moja druga brama

I moja klatka schodowa

Wnętrza i podwórka kamienicy były wykorzystano w filmach fabularnych m.in. w Dekalogu Kieślowskiego i Niedzielne igraszki Roberta Glińskiego.

Czarek Meszyński

https://www.cda.pl/video/1517550ab

Lubię to!(10)Nie lubię tego!(0)

Zarobki prezesa – Nr 41 (294)

Lubię to!(8)Nie lubię tego!(1)

Zadłużona SM na 17 mln zł – Nr 39 (292)

 

Lubię to!(10)Nie lubię tego!(1)

Wrogie przejęcie – Nr 38 (291)

Lubię to!(10)Nie lubię tego!(1)

Zmasowany atak – Nr 24 (277)

Historia lubi się powtarzać.  Wszystko wskazuje, że zastosowano tę samą strategię do walki z reformatorami spółdzielczości, co w roku 2011. Po skierowaniu druku 1268 do pierwszego czytania w mediach pojawiły się następujące artykuły:

  • Likwidator KUKIZ’15?,
  • Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe,
  • Wkrótce mieszkańców spółdzielczych bloków może czekać małe trzęsienie ziemi,
  • Kontrowersyjny Projekt posłów KUKIZ’15,
  • PiS i KUKIZ’15 biorą się za spółdzielnie mieszkaniowe,
  • Protest członków i mieszkańców SM „Osiedle Młodych,
  • Likwidacja spółdzielni mieszkaniowych. Spółdzielnie protestują i zbierają podpisy,
  • Czy dąży się do likwidacji spółdzielni mieszkaniowych i zstąpienia ich wspólnotami?,
  • Protest w sprawie likwidacji spółdzielni,
  • Ogólnopolski protest Członków Spółdzielni Mieszkaniowych przeciwko anty-spółdzielczemu projektowi ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo Spółdzielcze, 
  • Projekt likwidacji spółdzielni mieszkaniowych – KUKIZ’15,
  • Nie damy się zlikwidować – zapowiadają spółdzielnie mieszkaniowe. Rusza protest.
  • Posłowie Kukiz’15 przygotowali projekt ustawy likwidujące tzw. „księstwa spółdzielcze”,
  • Ja podpisałam protest przeciwko projektowi klubu KUKIZ’15 – głos emerytki,
  • Paweł Kukiz wykupił mieszkanie komunalne,
  • Mieszkanie za 25 tys. zł? Kukiz odpowiada na zarzuty,
  • Paweł Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za 25 tys. zł. Jak to możliwe?
  • To może zniszczyć wizerunek Pawła Kukiza. „Super Express” twierdzi, że kupił on mieszkanie w Warszawie za … 25 tys. zł,
  • Kukiz kupił mieszkanie w Warszawie za bezcen.

To był zmasowany atak na klub KUKIZ’15, który wprowadził do Sejmu nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. W ciągu dwóch miesięcy w polskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt jeżeli nie kilkaset artykułów na ten temat.

Argumentacja zawsze była taka sama:

„Projekt ustawy zawiera rozwiązania, które były już wielokrotnie odrzucane przez Sejm i kwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, a także są negatywnie opiniowane przez ekspertów z dziedziny prawa. Naszym zdaniem proponowane w nowelizacji ustawy zapisy, które mogą doprowadzić do paraliżu funkcjonowania lub nawet likwidacji spółdzielni mieszkaniowych, pozostają w sprzeczności z Narodowym Programem Mieszkaniowym, a w szczególności z jego częścią – rządowym programem polityki mieszkaniowej Mieszkanie Plus. To właśnie spółdzielnie mieszkaniowe mają w nim odegrać ważną rolę zapewniając dach nad głową wielu tysiącom polskich rodzin – w dobrym standardzie za niewielką cenę. Po raz kolejny podejmowana jest próba uchwalenia przepisów, które ingerują w samorządność i niezależność spółdzielni, a przede wszystkim budzą wątpliwość co do ich zgodności z Konstytucją RP.

Za wyjątkowo szkodliwe dla spółdzielców oraz mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych należy uznać propozycję zawartą w projekcie nowelizacji ustawy – obowiązkowe tworzenie wspólnot mieszkaniowych na majątku spółdzielczym. Projekt ustawy wprowadza zasadę, że w przypadku gdy w obrębie danej nieruchomości ustanowione zostanie 20 % odrębnych własności lokali (w przeliczeniu na posiadane udziały) z mocy prawa powstanie wspólnota mieszkaniowa. Powyższe rozwiązanie prawne może doprowadzić do faktycznej likwidacji spółdzielni mieszkaniowych, które przez tyle już lat w sposób sprawny zarządzają mieszkaniami swych członków i mieszkańców. Zarządzanie tak ogromnym zasobem mieszkaniowym zostanie przekazane zarządcom nieruchomości, których doświadczenie w tym zakresie jest wątpliwe. Co najgorsze, projekt przewiduje ustawowe zastąpienie spółdzielni wspólnotami, bez prawa wyboru przez mieszkańców. W ten sposób naruszone zostają podstawowe zasady konstytucyjne – wolności zrzeszania się oraz równości wobec prawa. 

Wielu członków i mieszkańców spółdzielni świadomie dokonało wyboru spółdzielczej formy podczas zakupu lokalu, a kwestionowany projekt ustawy tę swobodę odbiera. Podkreślić należy ponadto, że nie precyzuje on w sposób wystarczający rozliczeń pomiędzy wspólnotą a spółdzielnią i nie zabezpiecza też praw członków spółdzielni do majątku wspólnego.

Projekt kwestionowanej przez nas – członków i mieszkańców Spółdzielni – nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze został przygotowany w nieprzemyślany i chaotyczny sposób. Już po lekturze pierwszych proponowanych zapisów widać, że jej autorzy nie znają realiów funkcjonowania oraz warunków organizacyjno–prawnych zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi. Proponowane przepisy wpłyną negatywnie na jakość i sprawność zarządzania, a co gorsza spowodują wzrost związanych z tym kosztów. Kosztów, które ostatecznie będą musieli pokryć członkowie i mieszkańcy spółdzielni.

Reasumując – projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze autorstwa Kukiz ’15 jest nieudaną propozycją, którą jako członkowie i mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu zdecydowanie odrzucamy.”*

Zaatakowano również personalnie lidera,Paweł Kukiz musiał się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem i wykupił mieszkanie zgodnie z prawem.

Media mają dzisiaj władzę większą niż kiedykolwiek i mogą od początku do końca

stworzyć i zniszczyć gotowy produkt polityczny.

Należy pamiętać, że każdy dziennikarz musi, gdzieś mieszkać, często mieszka w zasobach spółdzielczych i prezes zawsze może go poprosić o drobną przysługę.

Ponadto duże spółdzielnie mieszkaniowe mają własne media, gazetę osiedlową/spółdzielczą, telewizje kablową czy też stronę internetową, w których mogą propagować spółdzielczą retorykę.

Politycy też są uzależnieni od prezesów, ponieważ oni mogą wszystko, powieść bilbordy na budynkach spółdzielczych, ciepło przedstawić polityka w swoich mediach, zachęcić mieszkańców by na niego głosowali itd. A przede wszystkim mogą wspierać kampanie polityczną. To wszystko sprawia, że politycy/posłowie/senatorowie są wyczuleni na propozycje prezesów.

Poseł Sachajko w wyborach do parlamentu (2015) otrzymał  10 722 głosów. Proszę wyobrazić sobie jak się czuł Poseł, jak Jerzy Jankowski wysłał mu kilkanaście tysięcy podpisów (łącznie zebrano 15 342 podpisów) za wstrzymaniem procedowania ustawy.

Czy można taki elektorat zlekceważyć?

Oto jest dylemat polskiego polityka.

Czarek Meszyński

 

http://osiedlemlodych.pl/protest-czlonkow-i-mieszkancow-sm-osiedle-mlodych/

 

Lubię to!(24)Nie lubię tego!(0)

Ręce opadają – Nr 22 (275)

Okazuje się, żeby zarządzać majątkiem spółdzielców nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji, żadnej wiedzy, żadnego doświadczenia – wystarczy być w organach. Wydaje się, że jeżeli ktoś zostanie wybrany to zostaje oświeceny aktem powołania.

Niestety tak to nie działa. Wiedzy i doświadczenia nie można zdobyć w jeden dzień, do tego potrzebne jest systematyczne zdobywanie wiedzy.

Jak wiecie Państwo, obecny skład Rady Nadzorczej i Zarządu nie należy do moich ulubieńców, wręcz przeciwnie, uważam ich za grupę dyletantów, którzy na siłę – nie bacząc na zdrowy rozsądek – chcą zarządzać prywatnym majątkiem.

Oto przykład: ostatnio został uchwalony Regulamin GZM (skrót) przez Radę Nadzorczą w składzie Beata Różycka, Urszula Srebrowska, Magdalena Wierzchowska, który zawiera następujące perełki:

  • W pkt 1.4 zostało wykreślone drugie zdanie: W stosunku do lokali stanowiących wyodrębnioną własność, wynik finansowy jest rozliczany przez Spółdzielnie indywidualnie z poszczególnymi właścicielami. Taki zapis był zgodny z art. 4 ust. 4¹ i art. 6 ust. 1 u.s.m. Ale przecież wiadomo, że Zarząd od 10 lat ignoruje sobie ten ustawowy obowiązek i z pobranych pieniędzy się nie rozlicza. Należy wskazać, że nie ma usprawiedliwienia na nie przestrzeganie ustawy. Zarząd może dotkliwie się o tym przekonać, jak spółdzielcy wystąpią o zwrot nienależnych kwot pobranych przez Spółdzielnię. Na podstawie art. 405 k.c. kwota nienależna przedawnia się po 10 latach.
  • W pkt 2.1.1 poz. 7 do kosztów eksploatacji nieruchomości zaliczono obsługę prawną Spółdzielni. Nie jest to koszt powstały w wyniku eksploatacji, czy też utrzymania danej nieruchomosci. Bo w myśl bezwzględnie obowiązującego przepisu zawartego w art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych koszt kancelarii prawnej nie stanowi kosztu eksploatacji i utrzymania danej nieruchomości, jest to ryzyko działalności gospodarczej prowadzonej przez jednostkę. Chyba, że dana nieruchomość wymagała obsługi prawnika.
  • Mamy już 3 fundusze remontowe: FR zasobów mieszkaniowych, FR garaży i FR terenów wspólnego wykorzystania. W myśl art. 6 ust. 3 spółdzielnia tworzy fundusz remontowy dla zasobów mieszkaniowych, który zgodnie z art. 4 ust. 4¹ pkt. 2 rozliczany jest na poszczególne nieruchomości. Co do zasady w SM tworzy się jeden fundusz remontowy na nieruchomości budynkowe, a nie na lokale. Fundusz tworzy się tylko na części wspólne. Garaże jako lokale o innym przeznaczeniu znajdują się w budynkach i wpływy zaewidencjonowane na takim budynku pokrywają koszty związane z remontem. To co jest proste trzeba skomplikować, wszystkie garaże wrzucić do jednego „worka” mimo że każdy z nich znajduje się w konkretnym budynku. Kuriozalne jest stworzenie FR na tereny wspólnego wykorzystania. Naprawy związane z boiskiem, placem zabaw, ulicami pokrywa się z wpływów z konserwacji. FR tworzy się tylko na budynki! Ale najśmieszniejsze jest to, że w statucie mamy tylko jeden fundusz remontowy, a Rada Nadzorcza przekraczając swoje uprawnienia rozmnożyła go do trzech. Proponuję utworzenie jeszcze FR na piwnice i na pomieszczenia, gdzie miały być pralnie i suszarnie oraz na żarówki.
  • VAT od lokalu mieszkalnego. W pkt 3.3, drugie zdanie: Podatek VAT od opłat za używanie danego lokalu podwyższa opłatę określoną według pkt 3.1 i 3.2. Te błędny zapis funkcjonuje od 12 marca 2014 kiedy to uchwalono poprzedni regulamin. Ręce naprawdę opadają, gdzie jest prawnik, gdzie jest księgowa, kiedy Rada Nadzorcza uchwala takie bzdury. Art 43 ust. 1 pkt 11 ustawy o podatku i usług z 11 marca 2004 (stan prawny na rok 2017) mówi jednoznacznie, że czynności wykonywane na rzecz członków spółdzielni, za które pobierane są opłaty zgodnie z art. 4 u.s.m. są zwolnione. Dyrektywa Unijna nr L 347 w art. 132 i art 135 również dokonuje od tych czynności zwolnień. Wystarczyło przecież zadzwonić na infolinię podatkową by uzyskać wiarygodną odpowiedź.
  • Pkt 3.7 zdanie trzecie: Wystąpienie na drogę postępowania wewnątrzspółdzielczego lub sądowego nie zwalnia wymienionych osób z obowiązku wnoszenia opłat w zmienionej wysokości, w Statucie § 69 ust. 4, zdanie 2 i 3 czytamy: W przypadku wystąpienia na drogę sądową ponoszą oni opłaty w dotychczasowej wysokości. Ciężar udowodnienia zasadności zmiany wysokości opłat spoczywa na spółdzielni – jest żywcem przepisane z art. 4 ust. 8 u.s.m.

Związek Rewizyjny dwukrotnie w listach polustracyjnych zwracał uwagę na „bajzel” jaki panuje w regulaminach i w statucie. I co? – i nic, jak bałagan był tak pozostał. Organy korzystają z usług radcy prawnego Michała Sybilskiego i uchwalają gnioty. Ostatnio nasz radca obrał następującą taktykę, jak otrzymam zlecenie to się tym zajmę. Nic z tego Panie Mecenasie, nie wybroni się Pan, był Pan przecież na walnych zgromadzeniach, gdzie uchwalano statut oraz prezentowano Regulamin GZM i był Pan naocznym świadkiem tych nieustawowych zapisów.

Jedną z przyczyn, dlaczego w spółdzielniach mieszkaniowych szerzy się patologia są nieskażone umysły członków jakąkolwiek wiedzą dot. zarządzania nieruchomościami, którzy przecież dobrowolnie zasiadają w organach. W spółdzielniach mieszkaniowych kwitnie radosna twórczość, która umożliwia nadużycia. A może o to chodzi, żeby woda była mętna zamiast kryształowa; w mętnej wodzie można dużo ukryć. Agnieszka F. na rozprawie w sądzie powiedziała, że żaden członek zarówno Zarządu jak i Rady Nadzorczej nie przeszedł szkolenia. Od 22 lat mamy w naszej spółdzielni ciemnogród. A przecież Krajowa Rada Spółdzielcza organizuje naprawdę dobre szkolenia, z prawnikami, księgowymi, biegłymi rewidentami, praktykami i teoretykami. Można zamówić szkolenie indywidualne tylko dla naszej Spółdzielni.

Sam bym chętnie przeprowadził stosowne szkolenie dla naszych organów, ale niestety żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie…

Regulaminy i statut są wiążące tylko dla członków i tylko wtedy,

jeżeli wewnętrzne regulacje są zgodne z ustawą.

Należy pamiętać, że ciężar udowodnienia faktów mających dla roztrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z tych faktów wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.).

Dla właścicieli, którzy nie są członkami regulaminy i statut są dokumentami prywatnymi i nie wywołują żadnych skutków prawnych.

Jeżeli spółdzielnia sprawuje zarząd nad lokalami wyodrębnionymi odbywa się to na zasadach ogólnych.

Autor: Czarek Meszyński

Członek SM „Osiedle Zacisze”

Lubię to!(23)Nie lubię tego!(0)

Blady strach padł na zarządy SM – Nr 21 (274)

Foto: pixabay.com/MAKY_OREL

Dziś w audycji radiowej TRÓJKI prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego „Za, a nawet przeciw” była omawiana nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych sygnowana przez Klub KUKUZ’15.

Wśród propozycji:

  • ograniczenie urzędowania prezesów spółdzielni do dwóch trzyletnich kadencji,
  • ułatwienia przy tworzeniu wspólnot mieszkaniowych i rozliczenia z majątku dla tych, którzy ze spółdzielni zechcą wystąpić.

– To sami spółdzielcy przyszli do nas i poprosili o rozwiązanie węzła gordyjskiego, który od 15 lat nie jest rozwiązywany – mówi poseł Jarosław Sachajko z Kukiz’15.

Jerzy Jankowski z Krajowej Rady Spółdzielczej przekonuje z kolei, że zasady działania spółdzielni mieszkaniowych są jasne. – Wszelkie patologie należy zgłaszać do odpowiednich instytucji – mówi gość Kuby Strzyczkowskiego.

W Polsce mamy ponad 3,5 tysiąca spółdzielni i 4 miliony ich członków. Zapraszamy wszystkich do wysłuchania dołączonego nagrania.

Goście:

  • dr Jarosław Sachajko (Kukiz’15),  
  • Lidia Staroń (senator niezależna),
  • prof. Krystyna Krzekotowska (Uczelnia Łazarskiego),
  • Jerzy Kruk (Wrocławska Spółdzielnia Mieszkaniowa Metalowiec),
  • Zdzisław Raczkowski (pismo internetowe Afery Prawa),
  • Jerzy Jankowski (Krajowa Rada Spółdzielcza),
  • Spółdzielcy

 

Oto wyniki sondy przeprowadzonej w czasie audycji:

Czy zmiany dotyczące spółdzielni mieszkaniowej są potrzebne?

ZA – 76%

PRZECIW – 24%

Audycji można wysłuchać tu:

http://www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/1742783,Prawo-spoldzielcze-do-zmiany

Lubię to!(20)Nie lubię tego!(0)

Dwaj Panowie J. – Nr 20 (273)

DWAJ PANOWIE J.

z ZRSM RP

Jerzy Jankowski – Prezes Zarządu ZRSM RP

PONIŻEJ PUBLIKUJEMY MEMORANDUM ZRSM RP DO PREMIERA RZĄDU POLSKIEGO.

 

Proszę zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń:

  • 26 stycznia 2016 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych z Panem Kazimierzem Smolińskim sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa,
  • 24 lutego 2016 r. zarejestrowana zostaje GRI Polska Sp. z o.o. jako Generalny Realizator Inwestycji,
  • 29 lutego 2016 r. wysłane zostaje Memorandum  sygnowane przez Tomasza Jórdeczkę i Jerzego Jankowskiego,
  • 24 października 2016 r. Panowie Jórdeczka i Jankowski kierują pismo do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Polsce.

————————————————————-

 

Warszawa, 29 lutego 2016 r.

Sz. Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

MEMORANDUM

Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych

Rzeczypospolitej Polskiej

w sprawie uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych

w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia memorandum w sprawie potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Programie budowy Mieszkań.

Zgodnie z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne są zobowiązane do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności: przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania. Realizacja zobowiązań władz publicznych nałożonych przez Konstytucję wiąże się z opracowywaniem i uchwaleniem takich aktów prawnych, które by kwestie planowania przestrzennego, prawa budowlanego, infrastruktury towarzyszącej mieszkaniom, funkcjonowania rynku finansowego czy zasad użytkowania mieszkań ( w tym mieszkań stanowiących przedmiot najmu), regulowały w sposób sprzyjający obywatelom, a nie stanowiły bariery dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego.

Podstawowym problemem, z którym spotyka się polskie społeczeństwo, jest tzw. deficyt mieszkaniowy, który stanowi różnicę między liczbą zamieszkałych mieszkań, a liczbą gospodarstw domowych – sięga około 2 milionów, w tym około 1,1 miliona w miastach. Kolejną istotną kwestię stanowi problem związany z niedostateczną dostępnością lokali, rozumianą jako możliwość zaspokajania potrzeb mieszkaniowych przez gospodarstwa domowe. Niskie dochody społeczeństwa i wysokie koszty budowy, czy też zbyt wygórowane ceny nowych mieszkań, powodują, że jedynie niewielka część społeczeństwa może zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku. Równocześnie w okresach zwiększonego popytu na mieszkania ( powstającego przykładowo w związku ze zmniejszeniem oprocentowania kredytów hipotecznych, czy też z poprawą sytuacji na rynku pracy) można zaobserwować gwałtowny wzrost cen mieszkań na rynku mieszkaniowym, co miało miejsce np. w okresie 2006 – 2008r., a więc nawet w latach prosperity problem nie został rozwiązany.

W chwili obecnej brakuje w Polsce około 2 milionów mieszkań, co oznacza niegodny byt dla 2 milionów rodzin. Odpowiedzią na tak fatalny stan mieszkalnictwa powinna być solidna, stabilna i konsekwentna polityka mieszkaniowa państwa.

Rok 2020 oznacza także koniec transzy środków z funduszy Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 dla Polski. Oznacza to w konsekwencji finansowanie, w oparciu o środki własne, zarówno nowych inwestycji mieszkaniowych, jak i remontów zużytej substancji budowlanej i mieszkaniowej.

W związku z powyższym w ocenie Związku Rewizyjnego pilna stała się potrzeba uwzględnienia i wykorzystania w Narodowym programie Budowy Mieszkań potencjału spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego, które z uwagi na szczególny charakter oraz rolę spółdzielni mieszkaniowych przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich zmian w prawie odegrać powinno kluczową rolę w zabezpieczeniu potrzeb społeczności lokalnych, środowiskowych oraz biedniejszych warstw społeczeństwa.

Niezbędne są jednak rozwiązania systemowe umożliwiające spółdzielniom mieszkaniowym równoprawny dostęp do środków budżetowych przeznaczanych na ten cel, a także ułatwienia w pozyskaniu terenów i ich zagospodarowaniu.

Wobec powyższego Związek Rewizyjny zwraca się do Pani Premier w sprawie pilnej potrzeby uwzględnienia spółdzielni mieszkaniowych w Narodowym Planie Budowy Mieszkań poprzez:

– zastąpienie, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu „Mieszkanie dla Młodych” programem rozwoju spółdzielczych praw do lokali, który objąłby zarówno osoby młode, jak i osoby doświadczające problemu deficytu mieszkań;

– zrezygnowanie z realizacji, wprowadzonego przez poprzedni rząd, programu budowy mieszkań na wynajem ( finansującego de facto z publicznych pieniędzy za pośrednictwem Banku Gospodarstwa prywatnych deweloperów prowadząc do sytuacji, w której wybudowane mieszkania są nierzadko wynajmowane po cenach wyższych aniżeli rynkowe) na rzecz możliwości budowy spółdzielczych mieszkań lokatorskich;

– zapewnienie rozwoju spółdzielczych lokatorskich praw do lokalu z opcją wykupu jako konkurencyjnej oferty pełniącej szczególną rolę społeczną redukcji deficytu mieszkań względem obecnej sytuacji na rynku tj. ograniczenia de facto możliwości nabycia mieszkań do mieszkań oferowanych przez deweloperów, rynek wtórny oraz skierowanej do wąskiego grona adresatów oferty TBS-ów działających w formie spółek prawa handlowego i nie mających takiego potencjału, jaki posiada spółdzielczy model budownictwa mieszkaniowego;

– zapewnienie możliwości ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokalu w celu uporządkowania istniejącego stanu prawnego oraz umożliwienia uprawnionym z tego prawa faktycznego obrotu tymi prawami na rynku nieruchomości.

Jednocześnie Związek Rewizyjny wyraża pełną gotowość do udziału w dalszych pracach legislacyjnych związanych z niniejszym memorandum oraz przedstawienia Pani Premier jego szczegółowych rozwiązań.

Z wyrazami szacunku

ZRSM RP

Przewodniczący Rady Nadzorczej                                                Prezes Zarządu 

              Tomasz Jórdeczka                                                                Jerzy Jankowski

Źródło: „Informacje i Komunikaty ZRSM RP” Nr 4/2016

http://www.sm-gniezno.pl/go.live.php/PL-H501/aktualnosci/2358/wystapienie-zwiazku-rewizyjnego-spoldzielni-mieszkaniowych-rp.html

http://zrsmrp.com.pl/wp-content/uploads/2016/07/2016_4_IK_1.pdf

http://zrsmrp.com.pl/wp-content/uploads/2016/02/2016_2_IK_ps.pdf

Więcej na ten temat:

http://temidacontrasm.info/chcemy-kasy-kasy/

Lubię to!(20)Nie lubię tego!(1)