Get Adobe Flash player

maria pawelec

Smutna konstatacja – Nr 14 (328)

Po obejrzeniu ostatniego programu STUDIO POLSKA nasunęła mi się bardzo smutna refleksja, albowiem Polacy zamiast korzystać z owoców pracy całego swojego życia, jeździć na wakacje, zwiedzać, chodzić do opery, teatru i kina oraz spędzać niespiesznie czas w ulubionych kawiarniach wysiadują długie godziny na korytarzach sądowych.

 

 

Maria Pawelec toczy 18-letnie batalie sądowe w sprawie kredytu, który nie został zaciągnięty na wybudowanie jej budynku, spółdzielcy ze ŚSM, śpią na posadzkach by bronić swojej własności, czy też muszą szukać ratunku przed syndykiem, który podnosi im „czynsz” o ponad 100%.

Barbara Bogucka i Hanna Nowakowska od lat walczą by ich własność była na uregulowanym gruncie, a ich zarząd „dochowuje wszelkiej staranności” by do tego nie dopuścić wymyślając nawet nieistniejące roszczenia z dekretu Bieruta.

Janusz Okurowski od 10 lat tuła się po sądach; został napadnięty i pobity ponieważ broni praw spółdzielców.

Marcin Świderski słusznie zwrócił uwagę, że przyczyną patologi w spółdzielniach mieszkaniowych jest m.in. niekompetentne rady nadzorcze i spółdzielnie molochy, które są niesterowalne oraz niemożliwe do kontroli i nadzoru.

Dlaczego jest tyle zła w spółdzielniach mieszkaniowych? Dlaczego wydarzyło się tyle krzywd ludzkich? Przyczyn jest wiele, większość z nich jest już dobrze zdefiniowana.

Oprócz bezpośrednich czynników mających wpływ na rozwój patologi, chciałbym zwrócić na ogólną przyczynę takiego stanu rzeczy. W tym celu należy cofnąć się do roku 1989, kiedy to w wyniku transformacji wprowadzono zamiast kapitalizmu „z ludzką twarzą”  kapitalizm kompradorski. 

Kapitalizm kompradorski to nic innego jak kapitalizm kolesiów, a to oznacza, że przynależność do sitwy umożliwia nam osiągnięcie prominentnej pozycji. Ci, którzy do klanu nie należą są wyrzucani poza główny nurt tj. na margines życia gospodarczego. Główny nurt zastrzeżony jest dla koterii, w przeciwnym razie przywilej dla sitwy utraciłby sens ekonomiczny.

Polskie spółdzielnie mieszkaniowe są obecnie spółdzielniami kompradorskimi, w których sitwy przejęły w całkowity sposób zarządzanie majątkiem spółdzielczym i kontrolą członków. Członkowie zostali wypchnięci na margines, stąd też ich potoczna nazwa „szeregowi członkowie”. Zniechęceni, sfrustrowani niemożnością przeprowadzenia jakichkolwiek zmian, stąd też ich absencja na walnych zgromadzeniach.  W spółdzielniach mieszkaniowych jak w soczewce odbija się dysfunkcja Państwa Polskiego.

Czy jest nadzieja na zmianę?

Do tej pory prezesi i ich „kolesie” czuli się bezkarnie i dlatego taka bezczelność w wyprowadzaniu spółdzielczych pieniędzy. Proces sądowy dotyczący zorganizowanej grupie przestępczej na czele z Krystyną R i Marcinem M pokaże kondycję Państwa Polskiego.

https://vod.tvp.pl/video/studio-polska,07042018,36434866

Problematyka spółdzielcza od 56 minuty.

Czarek Meszyński

Lubię to!(15)Nie lubię tego!(1)

Pętla – Nr 8 (261)

Wszystko wskazuje na to, że pętla wokół szyi bossów spółdzielni mieszkaniowych się zaciska. Coraz więcej dobrych programów telewizyjnych – bijących rekordy oglądalności – coraz więcej znakomitych artykułów w prasie i w mediach społecznościowych, coraz więcej budzącej się świadomości u spółdzielców okradanych systemowo przez swoich pracowników zwanych prezesami.

Coraz więcej niegodziwości i zwykłej podłości w polskich sm’ach sprawia, że coraz większa rzesza spółdzielców mówi DOŚĆ.

Nie chcą być niewolnikami XXI wieku. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu – prawo do powietrza w mieszkaniu – to wymysł gomółkowskiej ekipy z roku 1961. Nowelizacja ustawy prawo spółdzielcze z 1994 r. w art. 3 wprowadziła zapis: Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. I to jest prawdziwy lucyferski zapis. Bo żeby majątek był prywatny to muszą być właściciele, a tych jak na lekarstwo, bo większość ma ograniczone prawo rzeczowe tzn. spółdzielcze własnościowe prawo do „powietrza” lokalu. Jeżeli jest prywatny majątek to Państwo Polskie w systemie gospodarki wolnorynkowej nie ma prawa go kontrolować. I oto tu chodziło, by ogromny majątek spółdzielczy był poza kontrolą. 

W ten sposób nastąpiło zawłaszczenie majątku społecznego/wspólnotowego przez wąską grupę prezesów i ich admiratorów.

Ograniczone prawo rzeczowe brzmi tak jak ograniczone prawo rodzicielskie, innymi słowy ustawodawca ogranicza nasze prawo ze względu na powstałą patologię. Jakiej patologi dopuścił się się spółdzielca wpłacając wkład budowlany w pełnej wysokości? Za jego pieniądze wybudowano nieruchomość, która nie jest jego własnością. W cywilizowanych państwach taka pseudo forma własności nie występuje.
Polskie Państwo zawiodło, od 28 lat obowiązuje spółdzielców komunistyczny przepis. Jak długo lobby prezesowskie będzie miało wpływ na polityków?

Wydaje się, że nowa generacja polityków na umizgi prezesów jest odporna.

Studio Polska 21/1/2017

Od lewej:

  • Iwona Możejko – działaczka na rzecz spółdzielców.
  • Maria Pawelec – ofiara łupieskiego systemu finansowego w sm,
  • Jaromir Gazy – działacz spółdzielczy,
  • Jarosław Sachajko – poseł Kukiz’15
  • Paweł Lisiecki – poseł PIS

TVP1 Chodzi o pieniądze 6/2/2017

Od lewej:

  • Lidia Starań – senator
  • Agnieszka Wojciechowska van Heukelom– Europejskie Centrum Inicjatyw Obywatelskich

Problem jest palący, wrzód w spółdzielniach mieszkaniowych pęka. Nie da się tego już zamieść pod dywan. Wymiana całego zarządu w Krajowej Radzie Spółdzielczej też nie pomoże.

Czas na radykalne kroki zmieniające systemowy, patologiczny układ w polskich spółdzielniach mieszkaniowych.

19/2/2017 w sali kolumnowej Sejmu odbędzie się konferencja spółdzielców dotycząca projektu nowej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

PRZYBYWAJCIE

https://vod.tvp.pl/28435535/21012017-cz-1

https://vod.tvp.pl/28435564/21012017-cz-2

https://vod.tvp.pl/28671186/06022017

http://temidacontrasm.info/nadciaga-armagedon-dla-prezesow/#respond

Czarek Meszyński

Członek Spółdzielni

 

Lubię to!(18)Nie lubię tego!(0)