Get Adobe Flash player

Porażka – Nr 15 (109)

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze”, które zostało zwołane przez Zarząd na wniosek 29 członków  w dniu 9 lutego 2015 r. przeszło już do historii. Było to najgłupsze, najgorsze i najbardziej chaotyczne Walne Zgromadzenie, w którym uczestniczyłem, a byłem na większości z nich licząc od 1995 r.

Pani Dorota Kozielska, która została wybrana na przewodniczącą, była w tym dniu wyraźnie niedysponowana. Zamiast skoncentrować się na sprawnym przeprowadzeniu Walnego – przyjęcie porządku obrad trwało 1,5 godziny – to ciągle sobie podjadała, a to jabłuszko, a to ciasteczko, a to jeszcze jakaś inna przekąseczka, nie bacząc na obecność kilkudziesięcioosobowej  grupy.

Pan Andrzej Muter wystąpił z wnioskiem formalnym by wykreślić z porządku obrad dwie uchwały, które miały na celu uregulowanie praw do gruntów, na których postawiono budynki mieszkalne. 44 właścicieli od 20 lat nie mogą wyodrębnić swych lokali z zasobów spółdzielni. Ich mieszkania leżące na zasypanym rowie melioracyjnym, ich mieszkania mają wadę prawną są w praktyce wyłączone z obrotu handlowego. Żaden bank na taką nieruchomość nie udzieli kredytu, nie można też obecnie założyć księgi wieczystej. Mieszkań, a zwłaszcza tych o powierzchni 100 m2 nie kupuje się przecież za gotówkę.

Tym samym, oficjalnie zostało po raz kolejny jednoznacznie potwierdzone (uchwała), iż spółdzielnia odmawia tym osobom ich fundamentalnego prawa do wyodrębnienia ich własności, o którym stanowi ustawa z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych.

 

Z przerażeniem patrzyłem na Spółdzielców jak bezrefleksyjnie głosowali za wnioskiem formalnym Pana Mutera.

Nawet rzeczowy apel, przemawiający do zdrowego rozsądku długoletniego Spółdzielcy  o powtórzenie głosowania, by Członkowie świadomie mogli zagłosować czy inni mieszkańcy mogą się uwłaszczyć, nie pomógł.

Wśród głosujących „za” było dwóch emerytowanych prawników:

  • Mirosław Złotek – wyodrębnienie lokalu aktem notarialnym nastąpiło 12 czerwca 2008 r.
  • Jan Olszowski –   wyodrębnienie lokalu aktem notarialnym nastąpiło 12 maja 2009 r.

Również właściciele domów z ulic Korsarskiej i Róży Wiatrów „z czyściutką hipoteką” głosowali by mieszkańcy pechowych nieruchomości byli nadal na „rowie”. Nie zapomnę twarzy młodego ortopedy, który bezmyślnie głosował tak jak mu kazała Pani Prezes Florczuk sadzając obok niego swego męża. Kiedy został przywołany do porządku przez kolegę po fachu ręce zaczęły mu się trząść a szczęki samoistnie zaciskać – no cóż wyszedł na hipokrytę; sam z pewnością ma wyodrębnioną własność, a jeżeli nawet nie, to w każdej chwili może to zrobić, gdyż jego klatka ma uporządkowany grunt.

Trudno mi jest powiedzieć czym kierował się Pan Andrzej Muter zgłaszając ten wniosek formalny, czy była to jego własna inicjatywa czy też ktoś go o to poprosił? Znam go tylko z widzenia, w roku 2011 byliśmy razem w komisji skrutacyjnej. Ale wiem jedno, że Pan Andrzej Muter do końca swych dni patrząc każdego poranka w lustro będzie widział twarz człowieka, który poprzez zgłoszenie wniosku formalnego odebrał innym możliwość korzystania z owoców ich pracy i wejścia w realne posiadanie swoich mieszkań.

9 lutego 2015 r. były prowadzone jeszcze sondażowe rozmowy z Urzędem Miasta w sprawie uregulowania nieruchomości, przez które przechodzi rów. Życzliwy nam urzędnik podpowiedział, że Spółdzielnia powinna wystąpić z wnioskiem o  przyłączenie rowu melioracyjnego w celu poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległych.

Dlatego chcieliśmy na Walnym zgłosić poprawkę do uchwały nr 3 i 4 w następującym brzmieniu:

Uchwała nr 3/WZ/9/02/2015 (projekt)

Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Zacisze” z dnia 9 lutego 2015 r.

w sprawie: wykupu działek nr 216, 208 i 215

Walne Zgromadzenie SM „Osiedle Zacisze”, zobowiązuje zarząd do wystąpienia z wnioskiem do M. st. Warszawy o nabycie działek 216, 208, 215 z obrębu 40909 ( poprzez wykup na podstawie przedstawionego operatu szacunkowego przez Urząd Miasta lub przyłączenie) w trybie bezprzetargowym celem poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległych.

Pani Prezes Agnieszka Florczuk, która nam się przedstawiła onegdaj jako licencjonowana specjalistka od nieruchomości  nie miała pojęcia o tym, że z takim wnioskiem można wystąpić i od 6 lat snuje „opowieści dziwnej treści” o kompensacie. Kompensata to taki leitmotiv tej patologicznej Spółdzielni, który słyszymy od 20 lat. Pani Prezes polecam lekturę: „Czekając na Godota” Samuela Becketta.

Ponieważ moi antagoniści zastanawiają się ciągle jaki mam w tym interes, że zaangażowałem się  w sprawy spółdzielni odpowiadam:

Chcę mieszkać lepiej, ładniej i godniej oraz żeby moje mieszkanie, które kupiłem za własne, z trudem zarobione pieniądze, nie traciło na wartość.

 

Autor: Czarek Meszyński

Lubię to!(39)Nie lubię tego!(10)

7 Odpowiedzi na Porażka – Nr 15 (109)

  • Czarek Meszyński mówi:

    Sprawa rowu jest dla mnie dziwna i całkowicie niezrozumiała.

    Wydawałoby się, że wystarczy wystąpić z wnioskiem do Miasta o:

    "przyłączenie rowu melioracyjnego w celu poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległych"

    Miasto wycenia (operat szacunkowy) udziela nam bonifikaty lub nie a my podejmujemy decyzję w jaki sposób nabyć.

    Można wprowadzić dodatkowy składnik do opłat, lub zaciągnąć kredyt. Można wystąpić o rozłożenie płatności na raty.

    Tłumaczenie Zarządu, że nie możemy kupić bo nie mamy na to pieniędzy jest tłumaczeniem nielogicznym, nigdy ich nie będziemy mieli, gdyż w składnikach opłat go nie ma!

    Lubię to!(12)Nie lubię tego!(4)
  • Wilk Morski mówi:

    Co do Pana Mutera - to sprawa jest oczywista - zgodnie z oświadczeniem sąsiadów i fizycznym podobieństwem do D. Tuska należy sprawdzić jego działalność w Zarządzie. Poza tym ma on niemieckie nazwisko i z pewnością miał również dziadka w Wehrmachcie. Do dzieła, panowie!

    Lubię to!(8)Nie lubię tego!(11)
    • Czarek Meszyński mówi:

      Ostanie Walne to było Walne HAŃBY zw względu na zgłoszony formalny wniosek przez Pana Mutera.

      Na Wilków Morskich jest większość lokali wyodrębniona, możecie swoje mieszkania sprzedać itd.

      Rowy tej możliwości są pozbawione. Czy zdaje sobie Pan sprawę, że tylko w jednej klatce przy Wolińskiej są trzy mieszkania wystawione na sprzedaż i nie ma nimi zainteresowania ze względu na wadę prawną? Na Osiedlu jest coraz więcej pustostanów.

      A może Pan mi wyjaśni czym głosujący się kierowali odrzucając te uchwały?

      Bo ja tego w żaden racjonalny sposób nie jestem w stanie wytłumaczyć.

      Organy Spółdzielni nie mają zdolności do prawidłowego działania. Rowom nic innego nie pozostanie jak dochodzenia swoich praw na drodze sądowej, a kosztami my zostaniemy obciążeni!!!

      Czy zdaje Pan sobie sprawę, że obecnie Zarząd korzysta już z trzech kancelarii, wie Pan ile to będzie kosztować?

      Lubię to!(6)Nie lubię tego!(1)
  • Kazimierz mówi:

    Najgłupszy komentarz jaki dotychczas ukazał się na tym blogu. Czy to nie świadczy o poziomie i degrengoladzie umysłowej osób ukrywających się pod pseudonimami Jan Uznamski czy Wilk Morski. My piszący na tym blogu nie boimy się podpisywać pełnym imieniem i nazwiskiem. Tym bardziej boli nas, że osoby tego pokroju pozbawione są empatii w stosunku do ponad 40 osób, które pozbawiły pełnego prawa do swoich mieszkań. Czy uważacie Państwo, że macie prawo decydować o ich losie? Jakim prawem? Co chcecie ugrać dla siebie. Może jaśnie prezes znowu zaproponuje ekstra jakiś bonus, bo chyba remont dachu to już zaproponowała. Stąd tak liczna obecność na Walnym mieszkańców z tej ulicy! Wtedy wiadomo jak należy głosować, bo przecież inaczej remontu nie będzie, A co nas obchodzi los tych 40 osób. WIĘCEJ EMPATII I ZROZUMIENIA DLA INNYCH.

    Kazimierz Uchmański

    Lubię to!(12)Nie lubię tego!(5)
  • WojtekP mówi:

    Panowie - wpis Wilka Morskiego niestety świadczy o poziomie całej tej w większości przyjezdnej grupy, a mądrość z wiekiem nie idą w parze.

    Do pana Czarka - na czerwcowym walnym zgromadzeniu zrobił pan na mnie wrażenie człowieka błyskotliwego i przenikliwego. Ale teraz Panie Cezary, myślę, że pana wysiłki w celu uzdrowienia tej spółdzielni były płonne. Prawem, ustawami, uchwałami i zebraniami, ale w kogo?!! I po co? Przecież oni sami się załatwią.

    19 lat pracuję w prokuraturze i wiem co mówię. Pani kupi dom na Zaciszu, albo uda się do sanatorium, a przekupne, pozbawione perspektywicznego myślenia towarzystwo zostanie w swoich ruderach, z gigantycznym długiem na plecach. Pozwólmy na tę transakcję. A wtedy CBŚ zapuka ranną porą do drzwi jej autorów i płacz dzieci nie pomoże.

    Lubię to!(10)Nie lubię tego!(3)
    • Czarek Meszyński mówi:

      "pana wysiłki w celu uzdrowienia tej spółdzielni były płonne"

      Ostanie Walne tego jest najlepszym przykładem.
      Większość uczestników aprobowała działanie Zarządu nie widząc w tym nic złego:

      1. Przeniesienie własności za 33% Ciekawe czy ktoś w ten sposób by mieszkanie swoje sprzedał?

      2. Pozbawienie właścicieli mieszkań na rowie, których los i tak dotknął niemożnością uwłaszczenia się przez 20 lat, szybkiej możliwości unormowania stanu prawnego ich własności - TO PO PROSTU JEST NIEGODZIWE.

      3. Wyrażenie zgody by Zarząd nas zadłużał, przy 1,250 mln zobowiązań.

      To naprawdę zdumiewa, zatrważa i niestety daje dużo do myślenia...

      Lubię to!(7)Nie lubię tego!(3)

Dodaj komentarz