Get Adobe Flash player

nadużycia w spółdzielniach mieszkaniowych

A śledczym przybyło wiele roboty – Nr 52 (146)

z6411626Q,Osiedle-za-Zelazna-Brama---hol-bloku-przy-ul--Granicznej

Foto: Osiedle za Żelazną Bramą, hol bloku przy ul. Granicznej

 

„Jedna z najbogatszych warszawskich spółdzielni zbankrutowała. Śledztwo jej upadku znacznie się rozrosło.

Prawie rok temu ujawniliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień i działania na szkodę Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (ŚSM) przez jej zarząd. Napisaliśmy także, że sąd najpierw ogłosił jej upadłość, a za trzy miesiące tę decyzję uchylił.

Pod koniec kwietnia ŚSM, już z nowym zarządem, znów ugięła się pod brzemieniem długów i upadła (patrz ramka). A śledczym przybyło wiele roboty — pod lupą mają już nie kilka, ale kilkadziesiąt różnych czynności dokonanych przez byłe władze ŚSM. Pomocną dłoń do syndyka i prokuratury postanowiła wyciągnąć profesor Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich (RPO) oraz sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) i Trybunału Konstytucyjnego (TK), a jednocześnie… członek ŚSM.

Zajmuję się dysfunkcjami prawa, a los sprawił, że taka dysfunkcja dotknęła spółdzielnię, której jestem członkiem. Przerzucanie na spółdzielców skutków wyprowadzania z ŚSM pieniędzy i majątku w sposób niezgodny z prawem sprawia, że wszystko się we mnie burzy — tłumaczy swoje motywacje Ewa Łętowska.

I podkreśla, że w tej sprawie nie występuje jako były sędzia NSA i TK czy RPO, ale „profesor prawa” i „mieszkaniec”. W aktach upadłościowych „PB” odnalazł memorandum o objętości ponad 50 stron, w którym wykazano wadliwość wielu umów, zawartych przez były zarząd ŚSM. Autorki dokumentu, prof. Ewa Łętowska i dr hab. Małgorzata Bednarek, opisują w nim „mechanizm wyprowadzania pieniędzy i działania na szkodę ŚSM i spółdzielców”.

W memorandum znajduje się dużo ciekawych analiz i wniosków, które z pewnością wezmę pod uwagę. Na rozmowę o szczegółach jest jednak za wcześnie. Ze względu na potworny bałagan w księgach ŚSM jestem dopiero na etapie porządkowania i katalogowania dokumentacjimówi Wiesław Ostrowski, syndyk ŚSM.”

 

Źródło: Puls Biznesu

http://www.pb.pl/4061093,73263,na-klopoty-letowska

Lubię to!(14)Nie lubię tego!(0)

Dlaczego prezesi się sprzeciwiają (fragment) – Nr 32

„Przywiązanie” pieniędzy wpłacanych na fundusz remontowy do nieruchomości, z których pochodzą, uniemożliwia lub znacznie ogranicza możliwość stosowania nierynkowych cen i wydawania pieniędzy na cele niezwiązane z przeznaczeniem funduszu remontowego. Przy okazji służy większej przejrzystości powodując szersze zainteresowanie mieszkańców gospodarką remontową i inwestycyjną. Zmiana określona art. 4 ust. 41 jest korzystna dla spółdzielców, bo oprócz przeciwdziałania niegospodarności kształtuje w mieszkańcach postawy większej odpowiedzialności i dbałości o mienie. Zrozumiały staje się w tej sytuacji bunt i sprzeciw części zarządów spółdzielni (…) bezpodstawnie straszących mieszkańców rzekomym brakiem możliwości remontowania budynków.

Rozliczanie przychodów i kosztów nieruchomościami staje się dla władz szczególnie nie na rękę w przypadku istnienia w spółdzielni małych nieruchomości, np. jedno lub dwublokowych.

Generalnie komasacja wpływów z funduszy poszczególnych nieruchomości w jeden zbiorczy budżet pozwala bezkarnie szafować pieniędzmi mieszkańców. Połączenie jednostkowych funduszy remontowych z dziesiątek nieruchomości w jeden megafundusz liczony w milionach złotych otwiera wielkie możliwości zagospodarowania wpływających środków.

Zarządy spółdzielni (…) mogą uznaniowo przez wiele lat zabierać pieniądze z części budynków (nieruchomości) i inwestować zagarnięte środki w wybrane bloki, np. tam gdzie mieszkają ich rodziny i krewni, gdzie posiadają lokale lojalni członkowie rad nadzorczych, pracownicy molocha lub osoby z firm prowadzących interesy ze spółdzielnią.

Najgorzej jest w budynkach, w których egzystują osoby dopominające się reform, uznawane przez prezesów za buntowników. Często ich domy całkiem pomija się w planach remontowych lub wykonuje tylko przymusowe prace. Takie karne pomijanie jest możliwe dzięki zawłaszczaniu funduszy remontowych tych „wrogich nieruchomości” i przekierowywaniu środków na wybrane obiekty. Uznaniowe dysponowanie pieniędzmi daje dodatkowe psychologiczne korzyści. Odmawiając remontów w budynkach, w których zamieszkują zwolennicy uwłaszczenia lub zmian w spółdzielni, włodarze SM zyskują narzędzie represji wobec niepokornych.

Zdarza się, że prezesi latami zabierają wpłaty z „wrogich nieruchomości” i ostentacyjnie inwestują je w budynki, których mieszkańcy deklarują posłuszeństwo i podporządkowanie zarządowi. Więc w tym zakresie scalanie funduszu remontowego na poziomie całej spółdzielni okazuje się bardzo cennym narzędziem wpływu.

1. Gospodarowanie funduszem remontowym w obrębie poszczególnych nieruchomości znacznie ogranicza lub nawet całkowicie eliminuje proceder zawyżania cen, ponieważ mniejsze budżety blokują możliwość akceptowania nierynkowych stawek – np. wspomnianej 3-krotności ceny rynkowej docieplenia.

2. Zatrzymanie pieniędzy w poszczególnych nieruchomościach pozwala co roku wykonywać w nich różne prace – w nieruchomościach tych mieszkańcy nie oczekują już latami na malowanie, czy ułożenie chodnika (przykładem może być jednoblokowa spółdzielnia licząca około 160 mieszkań, w której po oddzieleniu się rozpoczęto intensywne prace remontowe i inwestycyjne).

3. Mieszkańcy nieruchomości dostrzegają związek między wnoszonymi opłatami, a wykonywanymi robotami – przekłada się to na większą dbałość o mienie w myśl zasady: płacę, więc dbam i nie niszczę. Ponadto zainteresowanie wydatkowaniem środków i aktywność w zakresie podejmowania decyzji o sposobie zagospodarowania pieniędzy z funduszu remontowego sprzyja kontroli dokumentów: faktur i umów, a więc dodatkowo dyscyplinuje zarząd.

 

Wnioski:

1. Rozliczanie funduszu remontowego nieruchomościami utrudnia nadużycia (akceptowanie zawyżonych cen, wykonywanie nieracjonalnych robót, bezzasadne kredyty).

2. Mieszkańcy poszczególnych nieruchomości nie czekają latami na wykonanie jakichkolwiek prac, a mogą na bieżąco planować i corocznie poprawiać stan techniczny budynków i otoczenia.

3. Rozliczanie przychodów i kosztów zgodnie z art. 4 ust. 41 usm ogranicza zaciąganie kredytów na cele niezwiązane z potrzebami nieruchomości.

4. Gospodarowanie funduszem na poziomie nieruchomości zapewnia przejrzystość i lepszy nadzór wydatków.

5. Stawka funduszu remontowego w obrębie nieruchomości może być optymalnie dopasowana do rzeczywistych potrzeb – nie występuje np. sytuacja, że mieszkańcy nowych budynków przymusowo kilka lat płacą na fundusz uśrednioną stawkę (np. 1,30 zł/m2) i nie korzystają ze zgromadzonych środków, bo pieniądze co roku trafiają na inne budynki.

Na podstawie art. 304 kpk, każda osoba posiadająca wiarygodne informacje potwierdzające wyżej opisane mechanizmy i nieprawidłowości, powinna zawiadomić organy ścigania o możliwości popełnienia czynów z art. 296 kk, 296a kk, 239 kk. 

Lubię to!(6)Nie lubię tego!(1)